Don Kichot z La Manczy
1. w tej ed.
Our rough guess is there are 68,000 words in this book.
At a pace averaging 250 words per minute, this book will take 4 hours and 32 minutes to read. With a half hour per day, this will take 9 days to read.
How long will it take you?
This book will take an estimated to read at a reading speed averaging words per minute. With 30 minutes per day, this will take to read.
Enter your reading speedYou can take one of our WPM reading speed tests to find your reading speed.
Create a free account to track your reading progress, build your reading list, and set reading goals.
Author
Contributions
- Józef Wittlin [transl.] - Contributor
- Gustave Doré [ill.] - Contributor
Publication
1997 - Wydawnictwo Siedmioróg, Wrocław
Language
Polish
Word Count
68,000 words, Guess
Page Count
272 pages
Identifiers
- ISBN-108371623100
- ISBN-139788371623103
- OCLC Control Number804096128
- Open LibraryOL24030491M
First Sentence
W pewnej wiosce, jałowej hiszpańskiej połaci La Manczy, żył sobie przed niedawnym zgoła czasem mąż stanu szlacheckiego, który za calutkie swoje mienie poszczycić się mógł tylko jedynym grotem u dzidy, jedyną zgrzybiałą ze starości tarczą, jedyną wychudłą szkapiną oraz jedynym, ale za to zwinnym chartem. Trzy ćwierci szczupłych jego dochodów zjadało małe gospodarstwo, reszta musiała mu starczyć na odświętny kabat, z lepszego sukna zdziałany, na jedwabne nogawice, takież pantofle, ano i na pośledniejsze półsukno, na co dzień do noszenia przeznaczone. Zaś domowników miał nasz rycerz takich: jedną gospodynię,mniej więcej lat czterdziestu, jedną siostrzenicę nie całkiem dwudziestoletnią, jednego młodego parobczaka do roboty w domu i na polu, no i do koni. Liczył sobie nasz rycerz lat około pięćdziesięciu. Ciało jego mocnej było budowy, postać chuda, twarz pociągła wielce. Lubił wstawać raniutko, lubił polowania, a zwał się Kiczano. W wolnych chwilach ( a tych miał najwięcej, jak rok długi) oddawał się lekturze ksiąg rycerskich, i to z taką gorliwością a zapamiętaniem, że zaniedbywał przy tym i z kretesem zapominał o wszystkim, nawet o polowaniach i gospodarstwie. Co więcej ta dziwaczna skłonność tak daleko go zawiodła, że kawałek po kawałku posprzedawał całą swoją ziemię, a za grosz tą drogą zdobyty kupował sobie nowe księgi rycerskie. W krótkim czasie tyle ich nagromadził, ile ich tylko mógł dostać. Przy tym tak pilnie zatapiał się w ksiąg onych czytaniu, że czytywał cięgiem dniem i nocą, bez żadnego opamiętania, aż mu nareszcie wysechł z tego mózg i postradał rozum (...) Ubzdurał sobie mianowicie, że jest rzeczą najpożyteczniejszą a koniecznością wielką, iżby dla pomnożenia swej chwały a gwoli zbawienia wszystkiej ludzkości sam został błędnym rycerzem.
Subjects
Topics
Reader Reviews
No reviews yet for this book.
Be the first to share your thoughts!